Żyj zgodnie z Bożym celem.
Autor Listu do Hebrajczyków powiedział to w ten sposób…
„Myślmy o sobie nawzajem, jak pobudzać się do miłości i dobrych uczynków. Nie opuszczajmy przy tym wspólnych spotkań, co jest u niektórych w zwyczaju, lecz dodawajmy sobie otuchy, i to tym bardziej, im wyraźniej widać, że zbliża się ten Dzień”.
List do Hebrajczyków 10:24-25 SNP
Wcześniej w tym rozdziale powiedziano nam, że stary system składania ofiar nie mógł się sprawdzić. Ale Jezus – najwyższa ofiara – raz na zawsze stworzył drogę dla wszystkich.
Teraz mamy dostęp do Bożej obecności, zaopatrzenia i mocy, na zawsze.
Dlatego autor zachęca czytelnika, by inspirował swoich współwyznawców. Przeanalizujmy, co mówi:
„Myślmy o sobie nawzajem, jak pobudzać się do miłości i dobrych uczynków.…”.
Łatwo jest popaść w rutynę i schematy, które, koniec końców, nie mają wiecznej wartości. Łatwo jest popaść w odrętwienie, bezczynność i obojętność. Ale to nie jest droga Jezusa! Wykorzystajmy naszą daną przez Boga pomysłowość, aby wskazać sobie nawzajem drogę do Niego. Oczekujmy możliwości – a nawet trudności- które On stawia na naszych drogach.
„Nie opuszczajmy przy tym wspólnych spotkań, co jest u niektórych w zwyczaju…”.
Gromadzenie się razem jako ciało Chrystusa jest przywilejem – przywilejem, do którego nie wszyscy na całym świecie mają dostęp. Nie powinniśmy brać wspólnoty za pewnik. W życiu nie chodzi tylko o to, czego potrzebujemy, ale także o to, by być dla siebie nawzajem – zaspokajać praktyczne potrzeby, pomagać sobie we wzroście duchowym, modlić się i uwielbiać razem oraz wspólnie doświadczać Bożej obecności.
„…lecz dodawajmy sobie otuchy, i to tym bardziej, im wyraźniej widać, że zbliża się ten Dzień”.
Tak jak setki proroctw wypełniły się w życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, tak reszta spełni się w dniu Jego powrotu. Bądźcie pewni, że On powróci! Zachęcajmy więc siebie nawzajem, abyśmy byli skoncentrowani. Zachęcajmy się wzajemnie do bycia gotowym.
Przy odrobinie rozwagi i intencji możemy żyć zgodnie z Bożym celem.
