UDOSTĘPNIJ

Podsumowanie

Piszę te słowa siedząc w wygodnym fotelu swojego suchego i ciepłego hotelowego pokoju w Gołuniu…Po 2 tygodniach rowerowej tułaczki w chłodzie, deszczu, trudzie, bólu (mięśni, a szczególnie tyłka:) ogólnie rzecz biorąc dyskomforcie to doświadczenie wręcz irracjonalne 😂💥💯👌

Dotarłem wczoraj rzutem na taśmę. Prosto z promu (Gdańsk Westerplatte) jednym susem do Gołunia. Wizja spotkania z Żoną mnie wręcz uskrzydliła😁 Boże jak ja kocham tą Kobitę 😂♥️🕺Szybki prysznic, coś na ząb i na wieczorną społeczność, na mój pierwszy wykład. Ciałem byłem w Gołuniu, ale myślami, emocjami, sercem wciąż na wyprawie. Jak dobrze mieć do kogo i gdzie wracać. Uwielbiam to uczucie. Jestem oczekiwany, kochany, potrzebny…Ale w głowie mam nowe pomysły, tęsknota do tego co za horyzontem wciąż mi towarzyszy. Przed oczami wciąż przemykają mi obrazy z drogi. Ludzie, miejsca, doświadczenia, emocje…Mokry namiot, hot dog, lód z automatu, i słynne 3O sekund 😂Prawie tysiąc kilometrów od wyjazdu z domu… Chcę podziękować moim kompanom Waldkowi, Tomkowi, Arkowi , Pawłowi i drugiemu Arkowi, bez których nie wyobrażam sobie tej przygody. Panowie dzielić z Wami te dni, te kilometry, radości i trudy było dla mnie ogromnym przywilejem, wręcz wyróżnieniem. Dziękuję mojej Żonce Monice za dzielne znoszenie moich pomysłów i naszych rozłomek. Dziękuję Bogu za siłę, odwagę i opiekę.

Dziękuję również Wam za zainteresowanie tą wyprawą. Dziękuję, że dzięki waszemu zrozumieniu mogę dzielić swoją pasję z działaniami tak pożytecznymi jak zbieranie środków na działalność Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar , któremu szefuję. Dziękuję więc za Wasze lajki, komentarze, dobre słowo i wpłaty. Ok. 30 osób wpłaciło ok. 6 tyś złotych na konto Duszpasterstwa 💥🚀😱Dzięki temu naprawdę łatwiej było znosić trudy tej wyprawy. Tak sobie myślę… może jeszcze chcesz dołączyć do grona darczyńców… Jeśli tak, to proszę przelej swoje wsparcie na konto Duszpasterstwa Mężczyzn:

42160014621800389270000001. Z góry bardzo Ci dziękuję, z ♥️ błogosławię🙌😃

Do zobaczenia gdzieś w drodze🚲🧭🚀😃

Piotr Grzesiek👋

Zapraszamy do galerii

Galeria – powrót – Szwecja rowerem 2023

Dziesiąty i jedenasty dzień wyprawy

Dzień 10 i 11 naszej rowerowej wyprawy po Szwecji. Z powodu tragicznej pogody załadowaliśmy rowery na przyczepę i ruszyliśmy pod Sztokholm autem. Po dojechaniu do Jönköping zorientowaliśmy się, że sakwy Waldka zostały w Borås💥😱, więc wróciliśmy po nie do domu, a tam czekał na nas pyszny obiad 💥😆 W tym czasie niektórzy z nas zaliczyli muzeum Husqvarny. Po wielu godzinach dotarliśmy w końcu do Haninge. Tam czekał na nas piękny domek i wymarzona sauna. Rano pojechaliśmy rowerami zwiedzać Stockholm. To była prawdziwa uczta, rzekłbym petarda 💥🧨💥🚀😃

Długo by pisać co udało się zobaczyć. Wyjątkowy cmentarz wpisany do dziedzictwa UNESCO, stadion narodowy i nowoczesny obiekt Sweden solar system. Piękne mosty, rzeki, kanały. Niesamowite budynki, kamienice i kościoły. Urząd Miasta, Pałac Królewski, Muzeum Nobela i Vasa. I oszałamiające stare miasto. Były oczywiście przygody. Pękały dętki, a nawet opony. Nie brakowało niebezpiecznych sytuacji na drodze. Ale dotarliśmy szczęśliwie na nocleg. Ostatni w Szwecji, bo jutro kręcimy do Nynasham. A tam na prom i siup do Gdańska, do domu😃💪

Dziękuję Wam za zainteresowanie tą wyprawą. Dziękuję, że dzięki waszemu zrozumieniu mogę dzielić swoją pasję z działaniami tak pożytecznymi jak zbieranie środków na działalność Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar , któremu szefuję. Dziękuję więc za Wasze lajki, komentarze, dobre słowo i wpłaty. Dzięki temu naprawdę łatwiej znosić trudy rowerowej podróży.

Jeśli wciąż chcesz dołączyć do grona darczyńców, to proszę przelej swoje wsparcie na konto Duszpasterstwa:

42160014621800389270000001. Z góry bardzo Ci dziękuję, z ♥️ błogosławię i ze swej strony deklaruję , że osobiście dołożę starań, by okazać ci wdzięczność oraz codziennie dostarczyć relację z wyprawy. Do zobaczenia w drodze 😃👋

Piotr Grzesiek

Dzień 11- ostatni dzień mojej przygody rozpoczęliśmy z lekkimi rowerami, ale ciężkimi sercami.

Niestety, Julia na której leczenie Paweł zbierał pieniądze zmarła w nocy. Zostawiła 6 dzieci i teściową, która jest w tej chwili ich prawną opiekunką. Nie wiem czy ktoś z Was, moi znajomi, przelał pieniądze na ten cel, ale Paweł napisał dzisiaj oświadczenie, że wpłacone pieniądze trafią do teściowej i dzieci, które w tej chwili są w tragicznej sytuacji. Prawdopodobnie wrócą do ogarniętej wojną Ukrainy. Jeśli jednak ktoś z Was chciał żeby pieniądze poszły wyłącznie na leczenie, a nie co innego, proszony jest o kontakt mejlowy, a wtedy wpłacone pieniądze do niego wrócą.

Poza tym był to fantastyczny dzień, w którym i w deszczu i w ładnej pogodzie zrobiliśmy około 80km i zwiedziliśmy piękny Stockholm.

Ja wracam już do domu i mam 4 godziny drogi przede mną. Chłopaki jutro jeszcze pedałują do Nynäshamn, a potem promem płyną do Polski.

Ta przygoda dzisiaj się dla mnie kończy, ale nie jest mi przykro. Przewietrzyłem głowę jak nigdy dotąd. Poznałem nowych przyjaciół i nowe miejsca. Doceniłem jeszcze bardziej to co mam w życiu i jestem gotowy na nową przygodę, która zacznie sie jutro, jak się obudzę w swoim łóżku z głową pełną pięknych wspomnień, ale też nowych marzeń i planów. Póki co jadę do mojej kochanej żony i naszych super dzieci 😊

Arek Hnat

Zapraszamy do galerii

Galeria – 10 i 11 dzieńSzwecja rowerem 2023

Dziewiąty dzień wyprawy

9 DZIEŃ naszej rowerowej wyprawy…😃🚲♥️💥💪

Siedzę spakowany w pełnej gotowości do drogi w kierunku Sztokholmu i myślę o wcześniejszym dniu. Był piękny pomimo deszczu, który chyba się na nas uwziął 😂

Niektórzy z nas wybrali się na wycieczkę do Goteborga, inni ( ja i Arek) w tym czasie pojechaliśmy do muzeum nauki. Naprawdę polecamy. Jest co oglądać i czego doświadczać. Po powrocie czekał na nas wyśmienity obiad w wydaniu Sabiny. Niebo w gębie 💥😁👌

Jak Oni się nami opiekują!!! Żal będzie wyjeżdżać 😪 A potem była sauna z dostępem do jeziora. I tak cztery razy. Sauna, jezioro, sauna jezioro…Zjawiskowe doświadczenie. Po powrocie kolacja ( pewnie się domyślacie jaka wykwintna) planowanie i spanie. Teraz pełni sił i gotowości startujemy w dalszą podróż.

Dziękuję Wam za zainteresowanie tą wyprawą. Dziękuję, że dzięki waszemu zrozumieniu mogę dzielić swoją pasję z działaniami tak pożytecznymi jak zbieranie środków na działalność Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar , któremu szefuję. Dziękuję więc za Wasze lajki, komentarze, dobre słowo i wpłaty. Dzięki temu naprawdę łatwiej znosić trudy rowerowej podróży.

Jeśli wciąż chcesz dołączyć do grona darczyńców, to proszę przelej swoje wsparcie na konto Duszpasterstwa:

42160014621800389270000001. Z góry bardzo Ci dziękuję, z ♥️ błogosławię i ze swej strony deklaruję , że osobiście dołożę starań, by okazać ci wdzięczność oraz codziennie dostarczyć relację z wyprawy. Do zobaczenia w drodze 😃👋

Piotr Grzesiek

Dzień 9 i 10 były bardzo stacjonarne. Część ekipy pojechała do Göteborga, ale z powodu deszczu szybko wróciła. Piotr, ja i Eva poszliśmy do centrum nauki Navet. Poza tym niewiele się działo, ale spędziliśmy fajny czas razem.

Dzisiaj przyjechaliśmy pod Sztokholm. Po dojechaniu do Jönköping zorientowaliśmy się, że sakwy Waldka zostały w Borås, więc wróciliśmy do domu na obiad 😆

Teraz jesteśmy w domku w Haninge, a jutro jedziemy rowerami zwiedzać Stockholm.

Arek Hnat

Ósmy dzień wyprawy

8 dzień naszej rowerowej wyprawy po Szwecji 😃🚲❤️👍

Dzisiaj dotarliśmy do Boras. Miasta, w którym mieszka Arek (z naszej rowerowej ekipy) razem ze swoją rodziną, żoną Sabiną i trójką wspaniałych dzieci.

Jechaliśmy pociągiem z powodu kiepskiej pogody (wciąż leje). Oczywiście musieliśmy co nieco popedałować i oczywiście zdążyliśmy zmoknąć 😂

Boras jest urokliwym miasteczkiem. Jest co oglądać, polecam. Zaliczyliśmy klasycznego hot doga i klimatyczną kawiarnię. Szybka kawa i pokołowaliśmy pod pomnik Pinokia. A potem w górę i w górę pod dom Arka. Przywitała nas jego żona Sabina, niezwykle gościnna i serdeczna osoba. Poczuliśmy się jak w domu, a nawet w niebie. Zadbani, wyprani, wykąpani, nakarmieni. Przyznam się , że z wielką radością przyciąłem drzemkę w tak cudnych warunkach 😃💥🚀

A jutro???Jutro się zobaczy i pewnie znowu będzie o czym pisać😃💪

Dziękuję Wam za zainteresowanie tą wyprawą. Dziękuję, że dzięki waszemu zrozumieniu mogę dzielić swoją pasję z działaniami tak pożytecznymi jak zbieranie środków na działalność Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar , któremu szefuję. Dziękuję więc za Wasze lajki, komentarze, dobre słowo i wpłaty. Dzięki temu naprawdę łatwiej znosić trudy rowerowej podróży.

Jeśli wciąż chcesz dołączyć do grona darczyńców, to proszę przelej swoje wsparcie na konto Duszpasterstwa:

42160014621800389270000001. Z góry bardzo Ci dziękuję, z ♥️ błogosławię i ze swej strony deklaruję , że osobiście dołożę starań, by okazać ci wdzięczność oraz codziennie dostarczyć relację z wyprawy. Do zobaczenia w drodze 😃👋

Piotr Grzesiek

Dzień 8. Drogę z Varberg do Borås pokonaliśmy w niecałe półtorej godziny 💪… pociągiem 😆

Nie wykręcimy naszych kilometrów, ale ta wyprawa ma być przyjemnością, a nie katorgą.

Może to i dobrze, bo pewnie nie dałbym za wygraną i pedałował z kontuzją ścięgna achillesa do samego końca- albo trasy, albo wytrzymałości nogi, a tak może szybko się poprawi 😊

Jesteśmy u nas w domu, mamy fajny czas, jutro dostosujemy się do pogody i też będzie fajnie.

Arek Hnat

Dumna z mojego męża, że na codzień przywraca mężczyzn rodzinom a obecnie kręci kilometry zbierając fundusze na Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar i zbija swój kortyzol!

W końcu zdrowy mężczyzna to jeszcze lepiej niż mężczyzna! 💪

Przy okazji przyłapałam go na reklamie Duo – firmy z którą współpracuję 😆

Wspaniale tak wzajemnie się wspierać! Dziekuje kochanie ❤️

Po przejechaniu ponad 1000 km wjeżdża prosto na obóz gdzie codziennie będzie mówił do uczestników. Wierzę, że dzięki temu zapali nas do pielęgnowania jeszcze bliższej relacji ze Stwórcą i ludźmi wokół nas.

Jeśli chcesz przyłożyć się do dobrego dzieła, to zapraszam na stronę

https://dmszamgar.org/ oraz do wpłat na konto Duszpasterstwa Mężczyzn Szamgar

42 1600 1462 1800 3892 7000 0001

Oczywiście zachecam do obserwacji Piotr Grzesiek, lajkowania i udostępniania.

Dzięki 😉

Monika Grzesiek 

Zapraszamy do galerii

Galeria – 8 dzień Szwecja rowerem 2023

Siódmy dzień wyprawy

7 DZIEŃ naszej rowerowej wyprawy po Szwecji.

Deszcz, deszcz, cały dzień w deszczu i to ponad 100 km 😥. Były też piękne chwile. Wspólna kawa w Macu, odwiedziny szefa Arka, przydrożny obiad na maszynce i lody w kawiarni. Generalnie jednak dzień był bardzo trudny. Przemoczeni do suchej nitki, zmarznięci i zmęczeni wylądowaliśmy wieczorem w jakimś przydrożnym moteliku. Gorący prysznic i ciepłe łóżko nabrały zupełnie nowego znaczenia.

Dziękuję wszystkim, którzy nas obserwują, lajkują, dopingują i wspierają.

Przypominam, że w tym roku kręcę kilometry na rzecz Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar .

Jeśli chcesz wesprzeć tą akcję to proszę przelej dowolną kwotę, lub równowartość wykręconych przez nas kilometrów (na dziś to już ok. 650) na konto Duszpasterstwa:

42160014621800389270000001.

Ja ze swojej strony postaram się okazać Ci wdzięczność, oraz zamieszczać relację z każdego dnia wyprawy. Dziękuję za wsparcie i do zobaczenia w drodze 😃🚲❤️👋

Piotr Grzesiek

Galeria – 7 dzień Szwecja rowerem 2023

Szósty dzień wyprawy

6 DZIEŃ naszej 🚲 wyprawy po Szwecji.

Leżę w namiocie, w śpiworze, a przez uchylone wejście widzę zachodzące promienie słońca ☀️😃👌W zasadzie cały czas jedziemy brzegiem morza. Zostawiliśmy za plecami wybrzeże Danii. Dzisiaj szło naprawdę dobrze. Śmignęliśmy ok 100 km w pięknym stylu. Rowery nie zawiodły, uff… Pogoda również, hurrra 😁 Nastroje mimo zmęczenie również dopisują 🕺💥💪 Każdy z nas pedałuje z jakiegoś powodu. Niektórzy z nas chcą tylko resetu, by wrócić z nowymi siłami do domu, rodziny, pracy, służby. Inni szukają przygody, relacji, wrażeń. Jeszcze inni marzą o przejechaniu swojego pierwszego tysiąca km. Paweł Nowakowski kręci kilometry dla Ukrainki Julii, schorowanej mamy chyba czwórki dzieci. Ja jak co roku jadę, bo rower to moja pasja, bo realizuję moje marzenia, i próbuje to połączyć z czymś bardzo pożytecznym – gromadzeniem środków na Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar.

Dlatego Chcę Cię prosić, byś pomógł mi połączyć pasję ze służbą. Marzę o tym, by każdy wykręcony w tej podróży kilometr był wsparciem dla naszej Misji. Może się to stać wówczas gdy konkretna osoba zadeklaruje konkretną kwotę (np złotówkę, lub więcej za 1 kilometr naszej podróży). Możesz też po prostu wpłacić swoje wsparcie na numer konta : 42160014621800389270000001.

Dziękuję tym, którzy już to zrobili💥🚀❤️Nie macie pojęcia jak to mobilizuje i rekompensuje trudy dnia.

Ja ze swojej strony postaram się codziennie zamieszczać relację z drogi i okazać Ci wdzięczność. Dziękuję, pozdrawiam i do zobaczenia w drodze 🚲😄👋💯💥❤️🔥

Piotr Grzesiek

Szósty dzień wyprawy minął nam płynnie. Z chłopakami przejechaliśmy 94km z okolicy Landskrony do Mellbystrand na wysokości Laholm. Mi było mało, więc wsiadłem na rower i dokręciłem jeszcze 25km ekstra, żeby zbliżyć się do mojego wymarzonego 1000km.

Wiemy już, że czasowo się nie wyrobimy i musimy skrócić trasę. Problemy z rowerami sprowadziły nas na ziemię, ale chwil spędzonych w tym gronie, śmiechu, rozmów, żartów nie zapomnę przez wiele lat. Nawet jeśli nie uda mi się do końca spełnić mojego marzenia, wiem już że granica moich możliwości leży o wiele wyżej niż myślałem.

Mam jednak nadzieję, że cele Piotrka i Pawła są osiągalne.

Spojrzyjcie na profile Piotr Grzesiek i Paweł Nowakowski i jeśli czujecie, że to jest coś co do Was przemawia, to wesprzyjcie te cele finansowo.

Dzisiejszy dzień był przepiękny, miejsca które obejrzeliśmy zostaną w pamięci na długo, a namioty rozbite nad samym morzem, to dla mnie mistrzostwo świata.

Jutro planujemy dojechać do twierdzy w Varberg, więc przed nami znowu trochę ponad 100km. Mamy nadzieję, że już żadne awarie nas nie spowolnią.

Arek Hnat 

Zapraszamy do galerii

Galeria – 6 dzień Szwecja rowerem 2023

Piąty dzień wyprawy

Piąty dzień naszej rowerowej wyprawy po Szwecji. Odcinek krótki, ok 50 km, bo od rana spotykały nas same niespodzianki. Najpierw rower Waldka otrzymał nowe opony. Potem Paweł z Arkiem wyruszyli na poszukiwanie koła. Wrócili z nowiuśkim bardzo uradowani. w Karlskronie rower Tomka otrzymał nowa stopkę, bo stara się złamała. Już w drodze przestały mi działać przerzutki. A że to Pinion to myśli miałem czarne. Jednak Arek z pomocą Arka 😃dał radę 😃 Rozkminił, poskładał i wszystko zadziałało. Trochę byliśmy tym wszystkim zmęczeni. Więc znaleźliśmy urokliwą ławkę i szybko zorganizowaliśmy obiad i wypiliśmy zaparzoną na maszynce kawę. A potem krótka rozmowa i decyzja o noclegu nad morzem. Więc kończymy dzień w pięknej, nadmorskiej miejscówce wykąpani, najedzeni i bardzo zadowoleni 😃💯👍

Ps.

Dziękuję wszystkim, którzy nas obserwują, lajkują, dopingują i wspierają.

Przypominam, że tegoroczne kręcenie dedykuję Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar .

Jeśli chcesz nas wesprzeć to proszę wpłacać na konto Duszpasterstwa Mężczyzn : 42160014621800389270000001 kwotę równą sumie przejechanych przez nas kilometrów /1km=1zł/ lub dowolną kwotę.

Ja ze swojej strony postaram się codziennie zamieszczać relację z drogi i okazać Ci wdzięczność. Dziękuję, pozdrawiam i do zobaczenia w drodze 🚲😄👋💯💥❤️🔥

Piotr Grzesiek

Zapraszamy do galerii

Galeria – 5 dzień Szwecja rowerem 2023

Czwarty dzień wyprawy

Czwarty dzień naszej rowerowej wyprawy po Szwecji. Dzisiaj nieco ponad 70 km. Ale to z konkretnego powodu. Jakiego ? By wyjaśnić pozwolę sobie użyć słów Pawła z naszej ekipy:

W nocy padało jak zwykle, ale poranek powitał nas słonecznym uśmiechem. Korzystając ze słońca szybko rozwiesiliśmy namioty na boisku do siatkówki, by wyschły. Ponieważ tym razem nocowaliśmy na campingu, miałem rożnego rodzaju udogodnienia. Prysznic, śniadanie, toaleta (wow – jak ja to doceniam) i w drogę. Kierunek Malmo, by trochę zwiedzić i przejechać kolejne kilometry. Niestety za Malmo przydarzyła mi się awaria. Na ostrym łuku zahaczyłem o wystające na drogę rowerową krzewy. Rower „zatańczył” tak mocno, że wyrwało szprychy z obręczy. Przejechałem jeszcze pare kilometrów, ale było już tylko coraz gorzej. Dojechałem do jakiegoś miasta za Malmo i mój przyjaciel Waldek zapytał stojącego na parkingu kierowcę o sklep rowerowy. Miły młody człowiek znalazł na nawigacji sklep oddalony od nas o jakieś 20 kilometrów i zaproponował swoją pomoc. Wsadził rower do busa i pojechaliśmy do sklepu rowerowego. Niestety, nie sprzedają w nim obręczy (kół). Wróciliśmy z powrotem, a ja mu powiedziałem jaki jest cel naszej podróży. Wzruszony powiedział, ze jest gotów pomóc i chciałby mieć ze mną kontakt na FB, by śledzić naszą podróż. Dziękuje Ci mój nowy Przyjacielu!

W związku z moim problemem i niemożliwością dalszej jazdy, znaleźliśmy polanę w lesie i postanowiliśmy rozbić obóz, by jutro gdzieś w Malmo naprawić rower i ruszyć dalej. Dziękuje moim kompanom, że jesteśmy jedną drużyną – na dobre i na złe. Wspieramy sie razem, taka kompania braci – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

Ps.

Tegoroczne „kręcenie” dedykuję Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar . Jeśli chcesz dołączyć to proszę wpłacać złotówkę za każdy przejechany przez nas kilometr, lub dowolną sumę na konto:

42160014621800389270000001

Serdecznie dziękuję za dotychczasowe wpłaty.

Ja ze swojej strony postaram się codziennie zamieszczać relację z drogi i okazać Ci wdzięczność. Pozdrawiam i do zobaczenia w drodze 😃🚲❤️💯💥💪🔥👌👋

Piotr Grzesiek

Relacja Pawła

– JADĘ dla JULII –

Dzień piąty rozpoczął się od rozmyślania czy uda mi się gdzieś kupić koło, bez którego dalsza podróż nie będzie możliwa. Modliłem się, by dobry Bóg mi pomógł. Z całego serca dziekuje także za Wasze modlitwy i wsparcie.

Oczywiście wiedziałem, że w Malmo są różne sklepy i serwisy, ale czy i gdzie uda się kupić całe koło? Arek zadzwonił do pierwszego serwisu z listy i ku naszemu zdziwieniu, i jakże wielkiej radości, okazało się, że owszem, można kupić. Ściągnąłem z roweru sakwy i z Arkiem ruszyliśmy w stronę Malmo – ja oczywiście na moim „rozhuśtanym” rowerze. Dzięki Bogu wytrzymał swoją ostatnią podróż na tym nic nie wartym kole.

W serwisie przywitał nas uprzejmy pan mechanik – Irakijczyk (wiem, bo zapytałem przez Arka, który mieszka w Szwecji już kilkanaście lat). Po dłuższym przeszukaniu warsztatu, który wyglądał jakby było w nim absolutnie wszystko, pan mechanik nie znalazł nic, co by pasowało. Powiedział, ze ma jeszcze drugie miejsce, gdzie na pewno ma takie koło. Pojechał na rowerze z moim kołem i za 20 minut przyjechał z nowym, i jeszcze z zębatkami, i na dodatek włożył nowa dętkę.

Zanim zapłaciłem mu za usługę, powiedziałem jaki jest cel mojej wyprawy. Opowiedziałem o Julii, o jej walce z rakiem, o jej szóstce dzieci. Nie wiem czy to wpłynęło na cenę, bo za używane koło bez zębatki i opony miałem zapłacić 800 do 1000 koron szwedzkich, a ostatecznie za wszystko z montażem i ustawieniem przerzutek zapłaciłem 900 koron. Jestem bardzo wdzięczny. Chwilę jeszcze porozmawialiśmy i ów pan powiedział nam o swojej niedawnej operacji w jamie brzusznej, i że lekarze nie potrafili zdiagnozować przyczyny jego choroby. Pożegnaliśmy się ale już za drzwiami serwisu poczułem, ze musimy się cofnąć i zaproponować modlitwę. Nie wiedziałem jaka będzie reakcja tego pana, ponieważ jest muzułmaninem. Zgodził się jednak chętnie, a my w autorytecie Jezusa Chrystusa nałożyliśmy na niego ręce i modliliśmy się wierząc, ze nawet jeśli się nigdy nie spotkamy, to zostawiamy go we właściwych rękach (uczyń dla niego cud, Panie Jezu!).

Wróciliśmy z Arkiem do pozostałych przyjaciół, by kontynuować dalszą podróż. Jak już wspominałem, wcześniej mieliśmy problem z Waldka rowerem, wczoraj z moim, a dziś w drodze, kiedy wydawało się, że już chyba nic nic może się wydarzyć, Piotrowi przestały działać biegi. Na szczęście po godzinie ruszyliśmy dalej – udało się wszystko naprawić. Niestety, te wszystkie problemy sprawiły, ze jesteśmy 200 kilometrów „w plecy”. Ale to nic. Jest nas sześciu. Mamy silne plecy.

Wieczorem znaleźliśmy miejscówkę nad samym morzem. Udało nam się wykąpać w zimnej morskiej wodzie, a teraz siedzimy w kurtkach, bo strasznie wieje od morza.

Wesprzyj proszę Julię wpłacając pieniążki na konto. Dziekuje absolutnie za każdą złotów

Trzeci dzień wyprawy

Trzeci dzień naszej rowerowej wyprawy po Szwecji. Dzisiaj również 100 km. Cały dzień w słońcu. Wyjątkowo bez deszczu. Głównie wzdłuż wybrzeża. Namioty zwijaliśmy mokre. Szybkie śniadanko : jakieś płatki, kawa, rozmowa, modlitwa i w drogę 😃 Od początku szło dobrze, bo nie padało. 10, 20, 30, 40 km przeplatane łykiem wody. Tak dojechaliśmy do ładnego miasta Ystad. Później wzgórze kręgów, tam pyszna kawa i lody. Z naładowanymi akumulatorami dotarliśmy na wyznaczoną plażę. Była kąpiel, obiad z liofilizatów i prawdziwa kawa. I w drogę pięknymi ścieżkami nad brzegiem morza. Dzień zakończyliśmy pyszną pizzą i gorącą kąpielą na polu biwakowym. Jutro znowu w drogę i pewnie następne 100 km.

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy śledzą tę wyprawę, lajkują, wspierają i przelewają środki na Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar .

Każdy może to zrobić. Jak? Zadeklaruj konkretną kwotę (np złotówkę, lub więcej za 1 kilometr naszej podróży). Możesz też po prostu wpłacić swoje wsparcie na numer konta : 42160014621800389270000001.

Ja ze swojej strony postaram się codziennie zamieszczać relację z drogi i okazać Ci wdzięczność. Dziękuję, pozdrawiam i do zobaczenia w drodze 🚲😄👋💯💥❤️🔥Piotr Grzesiek

Zapraszamy do galerii

Galeria – 3 dzień Szwecja rowerem 2023

Drugi dzień wyprawy

Drugi dzień naszej wyprawy rowerowej przez Szwecję. Ok. 100 km. Przepiękny, malowniczy, bardzo różnorodny i wymagający. Przez góry i doliny, plażą, piachem, asfaltem, lasem i polami.

Bardzo się cieszę, że czuję się extra. Siła wróciła. Tym samym radość z drogi 😃 Bajeczne przestrzenie. Widoki zapierające dech w piersiach. Dziesiątki kilometrów nad samym morzem. Raz deszcz, raz słońce. Wciąż się ubieramy, albo rozbieramy 😂 Ok 21.00 zjechaliśmy na kolację pod ładną wiatą. A nocleg oczywiście pod namiotami, niestety mokrymi😪 Mówię wszystkim obserwującym naszą wyprawę dobranoc i ogromnie dziękuję za każdą złotówkę wpłaconą na rzecz Misji.

Przypominam, że w tym roku kręcę kilometry na rzecz Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar .

Marzę o tym, by każdy wykręcony w tej podróży kilometr był wsparciem dla naszej Misji. Może się to stać wówczas gdy konkretna osoba zadeklaruje konkretną kwotę (np złotówkę, lub więcej za 1 kilometr naszej podróży). Jeśli zechcesz to zrobić to daj mi znać 😃 Możesz też po prostu wpłacić swoje wsparcie na numer konta : 42160014621800389270000001.

Ja ze swojej strony postaram się codziennie zamieszczać relację z drogi i okazać Ci wdzięczność. Dziękuję, pozdrawiam i do zobaczenia w drodze 🚲😄👋💯💥❤️🔥

Piotr Grzesiek

Zapraszamy do galerii

Galeria – 2 dzień Szwecja 2023

Pierwszy wyprawy

Jedziemy 🚲❤️😃💪 Pierwszy dzień naszej wyprawy rowerowej przez Szwecję. 105 km. Ciężko, dla mnie extremalnie ciężko. Jestem mega szczęśliwy, ale również niesamowicie zmęczony. Napiszę więc tylko o tym, co dzisiaj było dla mnie najważniejsze. Od soboty miałem problemy żołądkowe. ledwo dojechałem rowerem z Raciborza do Rybnika. W pociągu spałem i wymiotowałem. W niedzielę na promie było trochę lepiej…Tak myślałem, ale…się pomyliłem 😪 W poniedziałek ok 11.00 w końcu wsiedliśmy na rowery i ruszyliśmy w wymarzoną podróż. Z każdym kilometrem było gorzej. Po ok 60 ciu położyłem się na ziemi i wiedziałem, że dalej nie ruszę. Mój stan był dramatyczny. Przysiedli się do mnie moi kompani. Zaczęli się modlić ( właściwie tylko to w tym momencie mogliśmy zrobić ). W jednej chwili Bóg dotknął mnie tak bardzo, że nie mogłem zapanować nad swoim ciałem i emocjami. Leżałem i płakałem, a Bóg działał !!! Po niedługim czasie wstaliśmy i pojechaliśmy dalej. Powiedziałem chłopakom, że dla tej jednej chwili, dla tego doświadczenia Bożej obecności, dotyku, braterskości warto znieść każdą niedogodność, ból.

Czuję się naprawdę dobrze i cały czas jestem pod wrażeniem tego przeżycia.

Jeszcze jedno…

Proszę śledź nas, lajkuj, dopinguj i wspieraj jak tylko możesz.

Marzę o tym, by każdy wykręcony w tej podróży kilometr był wsparciem dla Misji Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar Może się to stać wówczas gdy zadeklarujesz konkretną kwotę (np złotówkę, lub więcej za 1 kilometr naszej podróży), albo po prostu wpłacisz swoje wsparcie na konto Duszpasterstwa: 42160014621800389270000001.

Ja ze swojej strony postaram się codziennie zamieszczać relację z drogi i okazać Ci wdzięczność. Dziękuję, pozdrawiam i do zobaczenia w drodze 🚲😄👋💯💥❤️🔥Piotr Grzesiek

Zapraszamy do galerii

Galeria – 1 dzień Szwecja 2023

Płyniemy do Szwecji

Zapraszamy do galerii

Galeria -podróż do Szwecja 2023

Witam serdecznie 😃👋

Ci, którzy mnie znają wiedzą, że rower to moja pasja. Nie wszyscy jednak wiedzą, że na co dzień szefuję organizacji, której nazwa brzmi Duszpasterstwo Mężczyzn Szamgar. Jedno z zadań, które mi towarzyszy, to gromadzenie finansów na naszą działalność (a plany mamy ambitne – zapraszam na www.dmszamgar.org)

W sobotę z grupą 6 mężczyzn ruszamy w rowerową podróż po Szwecji. Chcę Cię prosić, byś pomógł mi połączyć pasję ze służbą. Marzę o tym, by każdy wykręcony w tej podróży kilometr był wsparciem dla naszej Misji. Może się to stać wówczas gdy konkretna osoba zadeklaruje konkretną kwotę (np złotówkę, lub więcej za 1 kilometr naszej podróży). Jeśli zechcesz to zrobić to daj mi znać 😃 Możesz też po prostu wpłacić swoje wsparcie na numer konta : 42160014621800389270000001.

Ja ze swojej strony postaram się codziennie zamieszczać relację z drogi i okazać Ci wdzięczność. Dziękuję, pozdrawiam i do zobaczenia w drodze 🚲😄👋💯💥❤️🔥

Piotr Grzesiek

Krótko o wyprawie

START WYPRAWY WSPIERAJĄCEJ DUSZPASTERSTWO MĘŻCZYZN SZAMGAR

Czas wyruszyć w drogę 😃

Walcz o swoje marzenia!!!

Jak powiedział klasyk: Jeśli ich nie realizujesz, to równie dobrze mógłbyś być warzywem 💥😃

Proszę obserwuj mnie, lajkuj, komentuj i wspieraj jak tylko możesz.

Do zobaczenia w drodze 😃🚲🧭❤️💪