Natura Ego

Autorem tekstu jest mój przyjaciel Robert Rumpel

Niestety wystarczy dłuższa chwila nieuwagi i przejmuje kontrolę nad życiem, które ostatecznie rujnuje.
Karmione powoduje, że choć w pierwszej chwili pozornie rośniesz, odczuwasz że jakby rozwijasz skrzydła, to w rzeczywistości, po czasie okazuje się, że choć pierwotnie wyglądało na emocjonalne mięśnie, muskuły dające nowa siłę, to jednak co innego.
Ty, twoi najbliżsi, odkrywacie z bólem, że to jedynie wielkie guzy – nowotwór, który podstępnie ogarnął serce, duszę.
Z postępującymi przerzutami na inne obszary życia dokonuje spustoszenia, by ostatecznie zabić.
Tylko wcześnie zdiagnozowany i właściwie, choć boleśnie leczony powrotem do czystości, miłości, wierności, bliskości ze Stwórcą daje szansę na uzdrowienie. Na powrót do względnej normalności, choć często już innej niż przedtem.

Lepiej zatem zapobiegać, zawczasu eliminować ze swojego życia toksyczne składniki, karmiące rosnącego w ukryciu potwora – ego. Pilnując każdego dnia, weryfikując nieustannie czy dana relacja, decyzja, myśl jest zdrowa, kierowana czystą miłością, właściwymi pobudkami.
Jeżeli jednak już pozwoliliśmy na to, by rozwinął się w naszym życiu, to pozostaje tylko natychmiastowe podjęcie leczenia. Oby nie było za późno.

Wstaje kolejny dzień. Może być pełen piękna prawdziwego lub pozornego, zwodniczego.

Boże! Proszę, daj mi siłę, abym pogodził się z tym, czego zmienić nie mogę; odwagę, abym zmienił to, co zmienić mogę i mądrość, abym potrafił odróżnić jedno od drugiego.
(Karl Paul Reinhold Niebuhr)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *