Droga Mężczyzny…

Być jak Chrystus i być Mężczyzną, to synonimy… Któregoś dnia napisałem na marginesie swojej biblii te właśnie słowa….

Napisałem je będąc pod ogromnym wrażeniem (zresztą nie pierwszy raz) słów Apostoła Pawła z Listu do Filipian 2,3-11.

I nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie.

Niechaj każdy baczy nie tylko na to, co jego, lecz i na to, co cudze.

Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie,

Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu,

Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem,

Uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej.

Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię,

Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią

I aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca.

Potężne słowa, niesamowity hymn, jedyna w swoim rodzaju droga mężczyzny…

Chociaż się bał (i chyba nikogo to nie dziwi), to jednak nią poszedł i zmienił historię ludzkości. Dopiero po fakcie (Jego śmierć) miało się okazać, że od tej pory wszystko będzie się umiejscawiało albo przed, albo po Chrystusie.

Jestem pod wrażeniem tego, jak autor tego tekstu dobrał słowa, jak bardzo pasują one do czasów, w których żyjemy.

Nie czyńcie niczego z kłótliwość, ani przez wzgląd na próżną chwałę…

Jak dobrze zna on naturę mężczyzny, który pragnie w życiu docenienia, wywyższenia, uznania. Dlatego Bóg wielce go wywyższył…

Minęły tysiące lat i właściwie (oprócz techniki) nic się nie zmieniło.

Ten świat, również męski świat dotykany jest tymi samymi problemami i wyzwaniami. Nie będę ich nazywał po imieniu, Jestem pewien, że doskonale potraficie je zdefiniować. Staram się obserwować życie, snuć refleksję. Myślę, że problemy będą się pogłębiać, a wyzwania będą rosnąć.

Z punktu widzenia Boga rozwiązaniem jest człowiek… Tu mężczyzna.

Wybór drogi, którą poszedł Jezus będzie zbawienny zarówno dla tego, kto ją wybierze, jak i tych, którzy się z nim zetkną.

Jak opisać tą drogę? Usposobienie, charakter, postawa…?

Czym się ona charakteryzuje? Spójrzmy na czasowniki z naszego tekstu.

Wybrałem Trzy przekłady: Warszawski, Tysiąclecia i Nowe Przymierze.

  • Nie upierał się… Nie skorzystał ze sposobności… Nie dbał…
  • Wyparł się… Ogołocił samego siebie… Wyrzekł się…
  • Przyjął postać sługi… Przyjąwszy postawę sługi…
  • Stał się podobny ludziom… Stawszy się podobnym do ludzi…
  • Okazał się z postawy człowiekiem… Ostatecznie uznany za człowieka…
  • Uniżył samego siebie… Uniżył się tak dalece…
  • Był posłuszny aż do śmierci… Był posłuszny w obliczu śmierci…

Czy to rzeczywiście może dziwić, że taka życiowa postawa może zmienić wszystko i wszystkich ?

Co się dzieje wtedy, gdy Bóg znajdzie mężczyznę o takim usposobieniu i zacznie się nim posługiwać ?

Mężczyznę, który nie myśli o tym, jak się wybić kosztem innych, jak zaspokoić swoją próżność, ale raczej w pokorze uważa innych za ważniejszych od siebie, dba o to co cudze. Mężczyznę, który nie upiera się zachłannie przy swoim, potrafi wyrzec się, zrezygnować z tego co mu się należy dla dobra innych. Mężczyznę, który przyjmuję postawę sługi wszędzie tam, gdzie żyje, który potrafi się uniżyć nawet wobec dziecka i być posłusznym temu w co wierzy, nawet w obliczu śmierci.

Droga, o której zdecydowałem się napisać jest jedną z najtrudniejszych jaką w życiu wybrać można, jeśli nie najtrudniejszą…

Ale właśnie takich mężczyzn Bóg wciąż poszukuje. O takich mężczyzn wołają rodziny, żony, dzieci, społeczeństwo. Taki mężczyzna dozna czci, będzie wywyższony, wniesie zmianę, będzie rozwiązaniem.

Czy pójdziesz tą drogą ?

Jedna odpowiedź do “Droga Mężczyzny…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *